Na kilka dni przed premierą The Blood of Dawnwalker w sieci pojawiły się pierwsze pełne recenzje gry. Debiutancka produkcja polskiego studia Rebel Wolves, założonego m.in. przez byłych twórców Wiedźmina 3, zalicza bardzo mocny start. Recenzenci chwalą przede wszystkim fabułę, świat, podejmowane decyzje oraz nietypowy system upływu czasu.
Nie wszystko jednak działa idealnie. Najczęściej powtarzające się zarzuty dotyczą systemu walki, powtarzalności części aktywności oraz problemów technicznych.
Premiera The Blood of Dawnwalker odbędzie się 3 września 2026 roku na PC, PlayStation 5 oraz Xbox Series X|S.
The Blood of Dawnwalker – pierwsze oceny
Pierwsze recenzje pokazują, że Rebel Wolves udało się stworzyć jeden z ciekawszych RPG 2026 roku.
Przykładowe oceny prezentują się następująco:
| Redakcja | Ocena |
|---|
| CGMagazine | 9,5/10 |
| RPG Site | 9/10 |
| Insider Gaming | 9/10 |
| But Why Tho? | 9/10 |
| GAMINGbible | 9/10 |
| VGC | 8/10 |
| Dexerto | 8/10 |
| Game Informer | 7/10 |
| Push Square | 7/10 |
Zestawienia pierwszych recenzji pokazują więc spory rozstrzał, ale zdecydowana większość ocen znajduje się w okolicach 8–9/10.
Na OpenCritic gra znajduje się obecnie w okolicach 85/100, co jak na debiutancką produkcję nowego studia jest bardzo dobrym wynikiem.
Jeden z najlepszych RPG 2026 roku?
Najbardziej entuzjastyczne recenzje nie mają większych wątpliwości.
RPG Site wystawił grze 9/10, określając ją jako jeden z najlepszych RPG tego roku. Szczególnie wysoko oceniono scenariusz, zadania oraz swobodę podejmowania decyzji. Redakcja zwraca uwagę, że mimo pewnych niedociągnięć The Blood of Dawnwalker dostarcza tam, gdzie dla fanów zachodnich RPG jest to najważniejsze – w historii i wyborach gracza.
Równie wysoką ocenę – 9/10 – przyznał Insider Gaming. Według recenzenta może być to jeden z najlepszych debiutów nowego studia od wielu lat. Pochwalono przede wszystkim mroczny świat, konstrukcję RPG i dużą liczbę możliwych sposobów przechodzenia gry.
Czuć tutaj Wiedźmina 3
Porównań z Wiedźminem 3 właściwie nie dało się uniknąć. Rebel Wolves zostało założone przez weteranów CD Projekt RED, a dyrektorem gry jest Konrad Tomaszkiewicz, który wcześniej pełnił funkcję game directora Wiedźmina 3.
Podobieństwa zauważyło wielu recenzentów. Dotyczą one między innymi:
- konstrukcji świata,
- sposobu prowadzenia dialogów,
- mrocznego fantasy,
- zadań pobocznych,
- eksploracji,
- systemu ekwipunku,
- cięższego sposobu poruszania się bohatera.
Game Informer zauważa, że wpływy Wiedźmina 3 są widoczne niemal od początku przygody. Nie oznacza to jednak, że Dawnwalker jest po prostu „Wiedźminem z wampirami”.
Największym hitem okazuje się system 30 dni
Jednym z najbardziej charakterystycznych elementów The Blood of Dawnwalker jest czas. Główny bohater, Coen, ma 30 dni na uratowanie swojej rodziny.
Nie oznacza to jednak, że w tle cały czas działa zegar zmuszający gracza do szybkiego przechodzenia gry. Czas jest zużywany podczas wykonywania konkretnych czynności, takich jak:
- realizowanie fragmentów zadań,
- rozwijanie umiejętności,
- pomaganie mieszkańcom,
- wykonywanie większych misji.
Gracz sam decyduje więc, na co chce przeznaczyć ograniczony zasób czasu. Insider Gaming opisuje ten system jako jeden z najciekawszych elementów całej gry. Recenzent zwraca uwagę, że wymusza on ustalanie priorytetów i sprawia, że podczas jednego przejścia praktycznie niemożliwe będzie zobaczenie wszystkiego.
To również bardzo ciekawe rozwiązanie problemu znanego z ogromnych RPG, w których gracz może przez kilkadziesiąt godzin ignorować główną fabułę.
Decyzje naprawdę mają znaczenie
To kolejny element szczególnie chwalony przez część recenzentów. Nie chodzi wyłącznie o wybór pomiędzy „dobrą” i „złą” odpowiedzią w dialogu. W Dawnwalkerze znaczenie ma również to, których zadań nie wykonamy.
Ponieważ czas jest ograniczony, pomagając jednej postaci możemy jednocześnie stracić możliwość rozwiązania innego problemu. Game Informer opisuje sytuację, w której recenzent rozpoczął zadanie związane ze skradzionym przedmiotem, ale zabrakło mu czasu na jego zakończenie. Przedmiot pozostał później w ekwipunku jako przypomnienie niedokończonej historii.
To właśnie takich sytuacji gracze oczekują od produkcji reklamowanej jako narrative sandbox.
Człowiek za dnia, wampir nocą
Równie ciekawy jest podstawowy pomysł stojący za głównym bohaterem. Coen jest Dawnwalkerem – istotą znajdującą się pomiędzy człowiekiem a wampirem.
- Za dnia korzysta między innymi z wiedźmińsko brzmiącej magii opartej na znakach i zaklęciach.
- Po zmroku uzyskuje dostęp do zdolności wampirycznych.
Zmieniają się więc zarówno możliwości bohatera, jak i sposób wykonywania niektórych zadań. Recenzenci chwalą sam pomysł, ale właśnie tutaj pojawia się jeden z pierwszych większych zarzutów.
Wampiryzm mógłby mieć większe znaczenie
GamesRadar jest znacznie bardziej krytyczny od części pozostałych redakcji. Według recenzenta gra nie wykorzystuje w pełni potencjału bycia półwampirem.
Choć Coen może pić krew i korzystać z nadnaturalnych zdolności, mechanika głodu okazuje się stosunkowo łatwa do kontrolowania. W efekcie moralny konflikt związany z wampiryzmem nie jest aż tak mocny, jak można było oczekiwać przed premierą.
To interesujący kontrast pomiędzy recenzjami – część dziennikarzy uważa systemy Dawnwalkera za niezwykle świeże, podczas gdy inni wskazują, że Rebel Wolves nie wykorzystało ich pełnego potencjału.
Walka jest największym problemem?
Jeżeli w pierwszych recenzjach powtarza się jedna krytyka, jest nią właśnie system walki. Podstawą pojedynków jest kierunkowe blokowanie i atakowanie. Przeciwnici sygnalizują kierunek ciosu, a odpowiednio wykonana obrona pozwala przeprowadzić kontratak.
W pojedynkach system potrafi działać dobrze. Problemy zaczynają się podczas walki z większą liczbą przeciwników. GamesRadar zwraca uwagę między innymi na problemy z namierzaniem przeciwników, natomiast Game Informer krytykuje powtarzające się schematy ataków wrogów. RPG Site również przyznaje, że system początkowo jest stosunkowo prosty, choć rozwija się wraz z odblokowywaniem kolejnych umiejętności.
Pojawia się również powtarzalność
Nie wszystkie aktywności poboczne zachwyciły recenzentów. GamesRadar wymienia wśród problemów:
- powtarzające się obozy przeciwników,
- walki ze zwierzętami,
- podobne aktywności na mapie,
- mało atrakcyjne nagrody za część zadań.
Zdaniem recenzenta nietypowy system czasu paradoksalnie powodował czasami, że zamiast zainteresować się aktywnością, zastanawiał się, czy warto marnować na nią ograniczony czas Coena.
Insider Gaming również zauważa pewną powtarzalność walk i konstrukcji świata, porównując część jego struktury do klasycznego modelu otwartego świata Ubisoftu.
Problemy techniczne przed premierą
Pierwsze recenzje wspominają także o błędach. GamesRadar napotkał m.in. problemy z zadaniami, które nie kończyły się prawidłowo i wymagały ponownego wczytywania zapisów. Część z nich miała zostać poprawiona przed premierą.
Insider Gaming również wspomina o niedociągnięciach technicznych, choć jednocześnie ocenia ogólny stan produkcji znacznie bardziej pozytywnie. Warto więc poczekać na premierowy patch i pierwsze testy finalnej wersji.
Czy Dawnwalker jest następcą Wiedźmina 3?
Po pierwszych recenzjach można powiedzieć jedno: porównania z Wiedźminem 3 raczej szybko nie znikną. Ale Dawnwalker nie zdobywa wysokich ocen wyłącznie dzięki nazwiskom swoich twórców.
Najbardziej chwalone elementy są jednocześnie pomysłami, które mocno odróżniają produkcję Rebel Wolves od przygód Geralta: 30-dniowy limit, zmiana zdolności pomiędzy dniem i nocą oraz konieczność wybierania, których historii w ogóle chcemy doświadczyć.
To sprawia, że gra może wypracować własną tożsamość. Czy okaże się równie ważnym RPG jak Wiedźmin 3? Na takie porównania jest zdecydowanie za wcześnie, ale oceny na poziomie 8–9/10 pokazują, że debiut Rebel Wolves zdecydowanie nie okazał się niewypałem.
Kiedy premiera The Blood of Dawnwalker?
Na grę nie trzeba już długo czekać. The Blood of Dawnwalker zadebiutuje 3 września 2026 roku na:
- PC,
- PlayStation 5,
- Xbox Series X,
- Xbox Series S.
Gra powstaje na Unreal Engine 5, a jej wydawcą jest Bandai Namco Entertainment.
Czy warto kupić The Blood of Dawnwalker?
Na podstawie samych pierwszych recenzji wygląda na to, że fani fabularnych RPG zdecydowanie powinni zainteresować się Dawnwalkerem.
Największe zalety:
- + Bardzo dobra historia
- + Mroczny i klimatyczny świat
- + Znaczące decyzje i konsekwencje
- + Świetny system zarządzania czasem (30 dni)
- + Duża swoboda przechodzenia gry
- + Wysoka jakość zadań fabularnych
Najczęściej wymieniane błędy i wady:
- – Powtarzalna walka i trudności w walce z wieloma wrogami
- – Nierówne i schematyczne aktywności poboczne
- – Niewykorzystany pełny potencjał mechaniki wampiryzmu
- – Błędy techniczne przed premierowym patchem
Wszystko wskazuje jednak na to, że Rebel Wolves zaliczyło bardzo udany debiut. Dla fanów Wiedźmina 3, Kingdom Come: Deliverance czy bardziej klasycznych zachodnich RPG The Blood of Dawnwalker może być jedną z najciekawszych premier 2026 roku.